Krzyż na Giewoncie to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli Tatr, majestatycznie górujący nad Zakopanem. Jego historia to fascynująca opowieść o wierze, inżynierskim geniuszu i niezwykłej determinacji ludzi, którzy na początku XX wieku podjęli się karkołomnego zadania, by uczcić ważną rocznicę. Przyjrzyjmy się bliżej, jak powstał ten monumentalny znak, będący dziś zarówno celem pielgrzymek, jak i ważnym punktem na turystycznej mapie Polski.
Krzyż na Giewoncie: symbol wiary i ludzkiego wysiłku, postawiony w 1901 roku z inicjatywy ks. Kaszelewskiego.
- Inicjator: Budowę krzyża zainicjował proboszcz z Zakopanego, ks. Kazimierz Kaszelewski.
- Okazja: Powstanie krzyża było związane z Jubileuszem 1900-lecia narodzin Jezusa Chrystusa.
- Wymiary i waga: Konstrukcja ma 17,5 metra wysokości (2,5 m wkopane w skały) i waży około 1819 kg.
- Produkcja: Krzyż został zaprojektowany i wykonany w krakowskiej fabryce Józefa Góreckiego.
- Transport i montaż: Około 500 parafian wniosło elementy na szczyt Giewontu, a montaż trwał 6 dni.
- Poświęcenie: Uroczysta ceremonia poświęcenia odbyła się 19 sierpnia 1901 roku.

Idea zrodzona z wiary: Dlaczego na szczycie Giewontu postanowiono umieścić krzyż?
Geneza pomysłu postawienia krzyża na Giewoncie sięga przełomu wieków i jest ściśle związana z obchodami Jubileuszu 1900-lecia narodzin Jezusa Chrystusa. Rok 1900 był czasem wzmożonej aktywności religijnej w całej Europie, a inspiracją dla wielu podobnych inicjatyw stały się działania we Włoszech, gdzie na szczytach gór stawiano jubileuszowe krzyże. To właśnie ta idea dotarła do Zakopanego i poruszyła serca lokalnej społeczności.
Głównym inicjatorem i siłą napędową całego przedsięwzięcia był ksiądz Kazimierz Kaszelewski, ówczesny proboszcz zakopiańskiej parafii. To on, widząc potrzebę uczczenia tak ważnej rocznicy, zaproponował postawienie monumentalnego krzyża, który byłby widoczny z całej okolicy. Wybór padł na Giewont nieprzypadkowo. Ta majestatyczna góra, dominująca nad Zakopanem, od zawsze zajmowała szczególne miejsce w sercach górali. Jej charakterystyczny kształt sprawiał, że byłaby ona idealnym postumentem dla tak symbolicznego obiektu. Co więcej, Giewont silnie osadzony był w lokalnych legendach, choćby tej o śpiących rycerzach, co dodatkowo wzmacniało jego symbolikę i sprawiało, że stał się naturalnym wyborem dla tak doniosłego przedsięwzięcia. Myślę, że ks. Kaszelewski doskonale rozumiał, jak ważne jest połączenie wiary z lokalną tożsamością, by jego wizja mogła zostać zrealizowana.
Od projektu do realizacji: kulisy powstania 1800-kilogramowej konstrukcji
Zanim przystąpiono do właściwej budowy, konieczne było upewnienie się, że tak duża konstrukcja będzie rzeczywiście widoczna z Zakopanego. Przeprowadzono więc swoisty test na szczycie Giewontu postawiono drewniany krzyż o wysokości 10,5 metra. Wynik okazał się pomyślny, co dało zielone światło dla dalszych prac. Za zaprojektowanie i wykonanie stalowego giganta odpowiedzialna była renomowana krakowska fabryka Józefa Góreckiego, która podjęła się tego niezwykłego wyzwania.
Krzyż, który dziś podziwiamy, to prawdziwe dzieło inżynierii tamtych czasów. Jego całkowita wysokość wynosi 17,5 metra, z czego imponujące 2,5 metra zostało wkopane w skały, zapewniając stabilność konstrukcji. Rozpiętość ramion to aż 5,5 metra. Całość składa się z około 400 żelaznych elementów, które po połączeniu ważą blisko 1819 kilogramów. Warto zaznaczyć, że niektóre źródła podają nawet do 1900 kg, co tylko podkreśla monumentalność tego przedsięwzięcia. Wyobraźmy sobie, jak precyzyjnie musiały być wykonane wszystkie części, aby idealnie pasowały do siebie na tak dużej wysokości i w tak trudnych warunkach.

Największe wyzwanie w historii Tatr: Jak wniesiono krzyż na sam szczyt?
Transport i montaż krzyża na Giewoncie to bez wątpienia jedna z najbardziej heroicznych kart w historii Tatr. To, co dziś wydaje się niemal niewykonalne, zostało zrealizowane dzięki niezłomnej woli i ogromnemu poświęceniu. Pierwszy etap logistycznego wyzwania obejmował transport elementów koleją do Zakopanego. Stamtąd, załadowane na 18 konnych wozów, części konstrukcji ruszyły w dalszą drogę, aż na Halę Kondratową.
Prawdziwa epopeja rozpoczęła się jednak powyżej Hali. Tam, gdzie kończyły się drogi dla wozów, zaczynała się praca ludzkich mięśni. Około 500 parafian, w tym wielu górali, podjęło się zadania wniesienia na własnych plecach wszystkich elementów konstrukcji na sam szczyt Giewontu. To nie tylko żelazne części krzyża, ale także 400 kilogramów cementu oraz wodę, którą transportowano w specjalnych płóciennych konewkach. Ta determinacja i poświęcenie górali są dla mnie osobiście niezwykle inspirujące pokazują, jak silna może być wspólnota, gdy działa w imię wyższego celu.
Sam montaż na wysokości 1894 m n.p.m. trwał 6 dni. Prace nadzorował osobiście Józef Górecki, twórca krzyża, wspierany przez sześciu doświadczonych górali. To oni, w trudnych warunkach atmosferycznych, zmagając się z wysokością i kaprysami tatrzańskiej pogody, złożyli monumentalną konstrukcję, która miała stać się symbolem na długie lata.
Wielki dzień dla Zakopanego i Polski: Poświęcenie krzyża 19 sierpnia 1901 roku
Po tygodniach ciężkiej pracy nadszedł wreszcie ten długo wyczekiwany dzień. Uroczyste poświęcenie krzyża na Giewoncie odbyło się 19 sierpnia 1901 roku. Atmosfera musiała być niezwykła to był moment triumfu wiary i ludzkiego wysiłku. Ceremonii przewodniczył ksiądz kanonik Władysław Bandurski z Krakowa, a w uroczystości wzięło udział około 300 osób, które pokonały trudną drogę na szczyt, by być świadkami tego historycznego wydarzenia. Myślę, że dla wielu z nich było to przeżycie duchowe, które zapisało się w pamięci na całe życie.
Na skrzyżowaniu ramion krzyża umieszczono napis, który do dziś przypomina o jego pierwotnym przesłaniu. Brzmi on:
Jesu Christo Deo, restitutæ per ipsum salutis MCM
W wolnym tłumaczeniu oznacza to: "Jezusowi Chrystusowi, Bogu, w 1900 rocznicę przywrócenia przez Niego zbawienia". Ten łaciński napis jest nie tylko świadectwem epoki, ale także trwałym przypomnieniem o religijnym kontekście, w jakim powstał ten tatrzański symbol.
Więcej niż symbol: Co dziś oznacza krzyż na Giewoncie?
Dziś krzyż na Giewoncie to znacznie więcej niż tylko stalowa konstrukcja. Stał się on nie tylko obiektem kultu religijnego i celem pielgrzymek, ale także jednym z najbardziej rozpoznawalnych celów turystycznych w polskich Tatrach. Jego obecność na szczycie Giewontu przyciąga rocznie tysiące turystów i pielgrzymów, którzy chcą podziwiać widoki i oddać hołd. To także ważny element krajobrazu kulturowego, dlatego w 2007 roku został wpisany do rejestru zabytków województwa małopolskiego, co podkreśla jego historyczną i kulturową wartość.
Przez ponad sto lat istnienia krzyż przeszedł szereg renowacji, m.in. w latach 1975, 1997 i 2009, które miały na celu utrzymanie go w dobrym stanie i zapewnienie bezpieczeństwa. Niestety, obecność krzyża na szczycie Giewontu wiąże się również z pewnymi niebezpieczeństwami, zwłaszcza podczas burz. Stalowa konstrukcja działa jak naturalny piorunochron, co sprawia, że jest to miejsce szczególnie narażone na uderzenia piorunów.
Najtragiczniejszy wypadek miał miejsce 22 sierpnia 2019 roku, kiedy to w wyniku uderzeń piorunów w rejonie Giewontu zginęły 4 osoby, a wiele zostało rannych. To bolesne wydarzenie przypomniało wszystkim o konieczności zachowania szczególnej ostrożności i respektu wobec potęgi gór, zwłaszcza w obliczu zmieniającej się pogody. Krzyż na Giewoncie jest więc symbolem wiary i nadziei, ale także miejscem, które wymaga od nas pokory i rozwagi.
